O nas

august to pracownia projektowa. Tworzymy ceramikę, projektujemy przedmioty codziennego użytku, zajmujemy się fotografią.

Pierwsze rozmowy o współpracy zaczęłyśmy w sierpniu; spokojnym, leniwym, upalnym. Uważną obserwację człowieka i jego otoczenia, funkcjonalność przedmiotów, ale przede wszystkim codzienne drobne radości wspólnie uznałyśmy podstawę naszej filozofii projektowej. Postawiłyśmy sobie za cel tworzenie pięknych, nowoczesnych przedmiotów. Sięgamy jednak po tradycyjne techniki, współpracując z rzemieślnikami staramy się, by obie strony wzajemnie czegoś się nauczyły.

Sierpniowe dni oraz ważna dla nas postać Augusta Sandera – fotografa przełomu XIX i XX wieku zajmującego się w swojej twórczości człowiekiem i światem materialnym podsunęły nam nazwę, ale także określiły nasze podejście do pracy. August jest cierpliwy, bada otoczenie, dzieli się radością oraz pięknem.

zdjęcie Patrycja Głusiec

Irina Grishina, urodzona w 1988 w Pietropawłowsku Kamczackim.

Irina ukończyła studia ekonomiczne w Rosyjskiej Akademii Handlu Zagranicznego. Od lat zajmuje się fotografią, dzięki której w 2012 roku znalazła się w Polsce, kiedy po wygraniu międzynarodowego stypendium, rozpoczęła studiowanie wzornictwa w School of Form w Poznaniu. Fotografia służyła jako pomoc w projektowaniu, pozwalała lepiej obserwować świat i zachowanie ludzi, a potem przekładać te obserwacje na projekty. Ceramika pojawiła się przypadkiem, zachwyciła swą taktylnością, zarówno w procesie wytwarzania, jak i jako końcowy produkt. Irina stara się łączyć w swych pracach funkcjonalność, która jest jedną z podstaw projektowania z pięknem, rozumianym jako harmonia, równowaga i naturalność.

https://ivgrishina.wordpress.com

Olga Milczyńska, urodzona w 1982 w Zabrzu.

Olga uczy w poznańskiej School of Form. Ukończyła między innymi studia na wydziale ceramiki w The Royal Danish Academy of Fine Arts, a także Uniwersytet Artystyczny w Poznaniu. Wiedzę praktyczną zdobyła pracując w pracowniach ceramicznych w Wielkiej Brytani, Francji, Danii i Korei. Jako artystka brała udział w wielu międzynarodowych i krajowych wystawach. W pracach podejmuje tematy czasu, tradycji i rękodzieła, balansując na granicy sztuki i projektowania. Od dwóch lat angażuje się we wspieranie ginącego rzemiosła artystycznego, jakim jest garncarstwo wiejskie w Polsce, realizując projekty wspólnie z Ośrodkiem Garncarskim w Medyni Głogowskiej.

http://olgamilczynska.tumblr.com

W sierpniu 2015 Irina i Olga postanowiły stworzyć wspólną pracownię pod nazwą august.

Wystawy:

2018 Korale Koloru Koralowego|Is Coral a Colour?, Designblok, Prague International Design Festival, Praga, Czechy
2018 Korale Koloru Koralowego|Is Coral a Colour?,  Design Hét Budapest / Budapest Design Week, Budapeszt, Węgry
2018 The Nature of Things, Helsinki Design Week, Helsinki, Finlandia
2018 Ptak Warsaw Expo, Warszawa, Polska
2018 august w galerii BB, Wrocław, Polska
2018 Z drugiej strony rzeczy. Polski dizajn po roku 1989., Muzeum Narodowe w Krakowie, Polska
2018 PolishUp, Łódź Design Festiwal, Łódź, Polska
2018 IMM Cologne, Kolonia, Niemcy
2017 Warsaw Home, Warszawa, Polska
2017 IMM Cologne, Kolonia, Niemcy
2017 Dom IdeiŁódź Design Festiwal, Łódź, Polska
2017 Sztorm, którego nie widać, Centrum Designu Gdynia, Polska
2017 Design w mieście, Kawiarnia TłokGdynia Design Days , Polska
2016 MUST HAVE, Łódź Design Festival, Łódź, Polska
2016 Młodzi na start ELLE Decoration, Łódź Design Festival, Piotrwowska OFF, Łódź, Polska
2016 Młodzi na start ELLE Decoration, Gdynia Design Days, Gdynia, Polska

Dowiedzcie się o nas więcej z fragmentu wywiadu „Ceramika, która pamięta” udzielonego dla Projektu Pracownie we wrześniu 2017 roku.

Cały materiał znajdziecie na stronie: http://bit.ly/2wu7Vdd

NAUCZYCIEL I UCZEŃ 

Projekt Pracownie: Jak to wszystko się dla Was zaczęło?

Olga Milczyńska: Ja na początku studiowałam projektowanie ubioru w Krakowie, potem dodatkowo zaczęłam się kształcić na kulturoznawstwie międzynarodowym. Przez trzy lata mieszkałam w Bornholmie, gdzie na poważnie zaczęłam zajmować się ceramiką. Praktykowałam w wielu miejscach, zbierałam doświadczenia – byłam m.in. w Anglii, Niemczech, Francji i Korei. W Poznaniu miałam własną pracownię rzeźbiarską (…) Ceramiki nie nauczysz się bez kontaktu z materiałem, bez doświadczania go. Musisz poczuć surowiec, zrozumieć jego strukturę, poczuć, jak się zachowuje. Pracy z ceramiką nie da się przekazać – to nabywana wiedza cielesna. Ważny jest szacunek do tego, czego doświadczamy podczas tej pracy.

Irina Grishina: W Rosji studiowałam handel zagraniczny, ale na drugim roku zdecydowałam się dodatkowo na udział w warsztatach fotograficznych. Z czasem zaczęłam zajmować się fotografią zawodowo. Ciągle brakowało mi jednak czegoś, co pozwoliłoby mi pokazać moje obserwacje nie tylko na płaskiej powierzchni (…) W końcu trafiłam w internecie na stronę School of Form. Wszystko mi się na niej spodobało, a opisy mówiące o możliwości korzystania ze wszystkich pracowni na terenie i sprawdzania swoich umiejętności w każdej specjalizacji całkiem mnie oczarowały. Starałam się o dofinansowanie na wyjazd. Wysłałam swoje portfolio i przyznam się wam po latach – nie wiem, czemu wybrali właśnie mnie (śmiech).

RĘKODZIELNICZA FASCYNACJA

Projekt Pracownie: Co jest dla Was najbardziej fascynujące w ceramice?

Olga: Niesamowitość tego, że robię coś rękami i potem mogę tego używać. Potrafię coś stworzyć, widać na tym moje ręce, mogę później z tego korzystać i jeszcze podzielić się swoją wiedzą z innymi. Sam proces ceramiczny jest niesamowity. Zwłaszcza technika wypalania drewnem – od niego zaczęła się moja przygoda. To koreańska metoda wypału, w której kolor powstaje dzięki różnym czynnikom. Wiele zależy od minerałów zawartych w drewnie, od temperatury. Cudowny w tym rodzaju wypału jest przypadek. Natura i przypadek tworzą przedmiot razem z Tobą. W Auguście pracujemy teraz inaczej. Mamy kontrolę nad tym, co robimy, nad procesem projektowym.

Irina: Myślę, że poniekąd tak. Czas na Kamczatce płynie zupełnie inaczej. Dosłownie płynie. W moim rodzinnym domu dużą uwagę przywiązuje się do gościnności i wspólnie spędzanych chwil. To miało na mnie wpływ. Swoją pracę dyplomową poświęciłam japońskiej ceremonii parzenia herbaty – skupiłam uwagę przede wszystkim na tym, co dzieje się między uczestnikami, ale także otaczającymi ich przedmiotami. Poczucie czasu w tej ceremonii, w której ważną rolę odgrywa świadomość każdego ruchu, jest podobne jak w moim miejscu urodzenia, ukierunkowane według pór roku. Inspirujące jest dla mnie również morze, bo dzięki swoim powtarzalnym ruchom toczy formę, na przykład kamienie, samo kształtuje przedmioty. Inspiracja morzem znalazła odzwierciedlenie w kolekcji UMI dostępnej w ofercie August Design Studio. To kolekcja przedmiotów, które nie mają jasno określonych funkcji. Kształt nie narzuca im roli, są to naczynia dwustronne, a ich wykorzystanie zależy od użytkownika i sytuacji. O: To, co fajne w tej kamczackości Iriny, to właśnie jej spokój. Ja dzisiaj biegałam, a Irina sobie siedziała, wszystko, co robiła, miało swój  czas, następowało po sobie… Czerpiemy inspiracje także z antropologii i historii. Inspiruje nas tradycja. Odwiedzamy skanseny, muzea.

TECHNIKA PRACY

Projekt Pracownie: Jaką techniką najczęściej pracujecie? Koło? Odlewy w formie?

Olga: Do wszystkich naszych serii mamy przygotowane formy. Produkty porcelanowe powstają z form, a następnie nadajemy im indywidualny charakter podczas pracy z detalami – ceramika przed wypaleniem jest bardzo delikatna, wymaga skupienia. Wulkany i góry rzeźbimy ręcznie. Część produktów powstaje na kole garncarskim. Wulkany to naturalne nawilżacze powietrza, które po wypełnieniu wodą uwalniają ją przez ścianki. I: Praktycznie wygląda to tak, że mamy przygotowaną formę, do której wlewamy masę lejną porcelany. Modele wcześniej przygotowujemy z gipsu lub gliny. Jeśli chcemy, aby produkt był ozdobiony namalowanym wzorem, nanosimy go przed pierwszym wypaleniem. Po pierwszym wypaleniu zajmujemy się szkliwieniem. Wtedy też, jeśli kubek ma mieć inny kolor niż biały, możemy nadać mu odpowiednią barwę. Barwienie to kwestia eksperymentów. Następnie drugi raz wstawiamy go do pieca i czekamy na efekt końcowy.

CODZIENNE RYTUAŁY

Projekt Pracownie: Zastanawiacie się czasem, co dzieje się z Waszymi naczyniami, kiedy trafiają do odbiorcy?

Irina: To miłe, kiedy ktoś mówi, że używa naszych przedmiotów, że są świadkami jego rytuałów.

Olga: Chcemy, żeby ludzie używali naszych przedmiotów, a nie stawiali je w gablotach.

Źródło: www.projektpracownie.pl

This is a unique website which will require a more modern browser to work!

Please upgrade today!